↑ Powrót do Odżywianie MOCY

Czy jeszcze o tym pamiętasz?


Siła zaczyna się od gramów tak teraz jak i 30 lat temu.

PRL

PRL

Pojęcie suplementacji i jej zasięg przez ten czas osiągnęły wymiar globalny. W latach 80tych kulturyści i zawodnicy sportów siłowych mieli niewielki wybór, były białka w proszku i tabletkach (nie mylić z aminokwasami), izotoniki, a temat diety i jej wspomagania były w powijakach. U nas w kraju, który znajdował się za żelazną kurtyną największą siłę miało hasło „proteina”.

Ta nazwa elektryzowała nas i budziła wielkie oczekiwania zwłaszcza, że były produkowane na rynku zachodnim a siła placebo działała cuda! Jak wiemy proteiny były to odżywki białkowe (60%, 80%) wówczas oparte na białkach mlecznych. Od tamtego czasu rozbudowano ich składy. Teraz prym wiedzie mleko, ale w zaawansowanej formie izolatów koncentratu serwatki i kazeiny. W czasach PRL-u rodzimy przemysł odżywek dla sportowców nie oferował zbyt wiele. Polfa robiła 50 gramowe saszetki Polvity – izotonik i Rapid (na dzisiejsze standardy Bulk), była też chwilowa odżywka Maxima. Niesamowita za to była ilość „samoróbek”, które nie były suplementami, ale dostarczały ważnych składników odżywczych. Niestety największy problem był z ich przyswajalnością. Produkty takie jak mleko w proszku, serwatka przemysłowa czy nawet pasze zwierzęce to tylko niektóre przykłady.

Boom nastąpił po otwarciu granic. Dystrybutorzy sprowadzali nowe wyroby przeróżnych firm, niektóre przetrwały próbę czasu, rozbudowały stopniowo ofertę i do dziś robią to profesjonalnie. Powstały też pierwsze polskie firmy niefarmaceutyczne, lecz nastawione tylko i wyłącznie na produkcję odżywek. Oferta wyraźnie się rozszerzyła, oprócz białek, izotoników przybyły aminokwasy – również BCAA. Z każdym rokiem zainteresowanie tą branżą rosło w efekcie oferta robiła się coraz większa. Producenci poczuli znakomity interes i produkowali suplementy niekoniecznie działające za to znakomicie rozreklamowane.

Następnym punktem zwrotnym było wprowadzenie do obiegu i potwierdzenie działania kreatyny. Właśnie ta substancja jest dobrym przykładem naciągającej komercjalizacji. Monohydrat ma udowodnione działanie, a skuteczność potwierdzają nabywcy. Na przestrzeni kilku lat odkrywane są dla konsumenta kolejne formy kreatyny, które miały być o wiele lepsze (na pewno takie były ich reklamy), na pewno dużo wyższe były ich ceny a działanie…

Obecnie rynek suplementów zawiera całe mnóstwo produktów z każdego gatunku w proszku tabletkach i kapsułkach, a dostęp do nich jest prosty jak nigdy dotąd. Na pewno na duży plus rozwinęła się sprawa dostępności cen. Produkują nie tylko uznane marki, dyktując wysokie (czasem zbyt wysokie) ceny, powstają też firmy, które robią dobre jakościowo odżywki w niezbyt wygórowanych cenach.

Świetnym przykładem jest SFD, na początku poczytne forum sportowe i dobrze zaopatrzony sklep a teraz producent wielu ciekawych produktów własnej serii. Cieszy obecność na rynku firm, które produkują suplementy i odżywki o uznanym działaniu i właściwym składzie w przystępnych cenach.

Podsumowując. Wspomaganie wysiłku sportowego a więc wysiłku każdego z nas w ostatnim 30sto leciu rozpędziło się do prędkości rakiety kosmicznej. Należy też wiedzieć, że niestety przez wielu suplementacja jest traktowana, jako podstawa wszelkich działań i oczekuje się po niej zbyt wiele. Nikt nie sprzedaje tak naprawdę woli walki, chęci uczenia się, często na swoich błędach i tego, unikatowego dla prawdziwych fanów  żelaznego sportu, parcia do przodu!

Sprawdź TERAZ suplementy SFD